Continental Vapor Pro - czy ta 'para' taka lekka i niewinna?
przemu, 2 Luty, 2010 - 23:29
Przygoda trwająca od dobrych kilku tysięcy kilometrów zaczęła się od
potrzeby chwili. W tylnej oponie podczas jednej z Beskidzkich wypraw wyrwałem dziurę. Mimo łatania opony, wada nie pozwoliła już na dalsze jej używanie. Jedynym wyjściem z sytuacji był zakup nowej opony. Główne względy, jakimi się kierowałem to szerokość 2.1 cala, fakt, że opona musi być zwijana marki Continental (poprzednią oponą był Continental Escape Pro, którą bardzo chwaliłem, to nie chciałem eksperymentować z innymi producentami) i jak najlepsza trakcja w terenie, nieokupiona wielkimi oporami toczenia na asfalcie. Przy tym patrzyłem też w katalogi na masy – żeby nie było za ciężko – najlepiej koło 600 gram.
potrzeby chwili. W tylnej oponie podczas jednej z Beskidzkich wypraw wyrwałem dziurę. Mimo łatania opony, wada nie pozwoliła już na dalsze jej używanie. Jedynym wyjściem z sytuacji był zakup nowej opony. Główne względy, jakimi się kierowałem to szerokość 2.1 cala, fakt, że opona musi być zwijana marki Continental (poprzednią oponą był Continental Escape Pro, którą bardzo chwaliłem, to nie chciałem eksperymentować z innymi producentami) i jak najlepsza trakcja w terenie, nieokupiona wielkimi oporami toczenia na asfalcie. Przy tym patrzyłem też w katalogi na masy – żeby nie było za ciężko – najlepiej koło 600 gram.
Gripy Demolition Team
przemu, 27 Styczeń, 2010 - 19:05
Opisywane gripy używam od połowy sierpnia. Zastąpiły one wcześniej
używane, moim skormnym zdaniem w ogóle nie udane Dartmoor Flyer (warto zauważyć, że gripy to bardzo indywidualna część roweru – wybór zależy od bikera), które były założone do roweru zakupionego jakieś dwa tygodnie wcześniej. Długo nie mogłem się zastanowić jakie chwyty kupić, ponieważ nie chciałem aby bolały mnie ręce. Zamówiłem jednak Demolition Team, ze względu na opinię jakie miały – grube i miękkie, czyli takie, jakich szukałem. Pewnego dnia z rana budzi mnie domofon, a dodam, że był to środek wakacji, godzina 8 rano! Odbieram i okazuje się, iż to pan listonosz z paczką. Od razu zabrałem się za otwieranie opakowania. Kilka cięć nożem i po robocie. Oczom ukazały się miłe dla oka gripy. Obok nich leżały jeszcze 2 naklejki FitBikeCo i jedną S&M, które dostałem wraz z zamówieniem.
używane, moim skormnym zdaniem w ogóle nie udane Dartmoor Flyer (warto zauważyć, że gripy to bardzo indywidualna część roweru – wybór zależy od bikera), które były założone do roweru zakupionego jakieś dwa tygodnie wcześniej. Długo nie mogłem się zastanowić jakie chwyty kupić, ponieważ nie chciałem aby bolały mnie ręce. Zamówiłem jednak Demolition Team, ze względu na opinię jakie miały – grube i miękkie, czyli takie, jakich szukałem. Pewnego dnia z rana budzi mnie domofon, a dodam, że był to środek wakacji, godzina 8 rano! Odbieram i okazuje się, iż to pan listonosz z paczką. Od razu zabrałem się za otwieranie opakowania. Kilka cięć nożem i po robocie. Oczom ukazały się miłe dla oka gripy. Obok nich leżały jeszcze 2 naklejki FitBikeCo i jedną S&M, które dostałem wraz z zamówieniem.
Życzenia świąteczne
gb, 21 Grudzień, 2009 - 16:04

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz nadchodzącego Nowego Roku redakcja mtbikes.info składa wszystkim rowerzystom i rowerzystkom najserdeczniejsze życzenia. Życzymy Wam spełnienia rowerowych marzeń, sukcesów w zawodach, przejechania wielu tysięcy kilometrów, wiatru zawsze w plecy, oraz aby pod górkę było tak samo łatwo jak z górki.
Kompendium ram XC/maraton, czyli jaką ramę wybrać?
uszolot10, 20 Grudzień, 2009 - 23:32
Scotland Castle Tour 2009 - relacja z wyprawy
gb, 16 Listopad, 2009 - 19:44
|
Szkocja- to słowo działało na mnie jak magnez przez długie lata. Wystarczyło, że ktoś wspomniał o niej, to mimowolnie nadstawiałem uszu. Z tym większą niecierpliwością czekałem, aż wsiądziemy na rowery i ruszymy na podbój nieznanych terenów. Szczerze przyznam, że nie zawiodłem się. Szkocja urzekła mnie swoim dzikim charakterem i jakże nieprzewidywalną pogodą. Mógłbym napisać 40 stron, a i tak nie oddałbym wszystkich walorów tego kraju tak samo jak dzikości przyrody, z którą przyszło nam się w ciągu tych 3 tygodni zmierzyć.
|

