Nowe, lekkie oblicze opon XC - Maxxis Larsen TT
przemu, 6 Czerwiec, 2009 - 13:54
Steve Larsen, urodzony 13 marca 1970 w Santa Clara County, legenda kolarstwa górskiego i szosowego, a także zdobywca wielu czołowych miejsc w triatlonach. Karierę kolarską rozpoczął w wieku 13 lat jeżdżąc głównie po szosach, choć dla większości znany jest z wyścigów górskich. Mówi się o nim, że swój sukces zawdzięczał swojej wyjątkowej, aerodynamicznej sylwetce jaką przyjmował w czasie jazdy. Człowiek, który w czasie swojej 17 letniej kariery zdobył ogromny autorytet wśród wszystkich kolarzy świata jeżdżąc miedzy innymi z samym Armstrongiem. Smutny fakt, że zmarł 19 maja 2009 roku w swoim domu w wieku 39 lat, to spore zaskoczenie. Wkład jaki wniósł do kolarstwa górskiego na pewno nie pozwoli o nim zapomnieć
„Ku pamięci Steva Larsena” pod tym hasłem firma Maxxis wypuściła na rynek kilka opon, z których część dochodów ma zostać przekazana na Fundusz Pamięciowy Steva Larsena. Jedna z nich, a mianowicie Larsen TT kevlar jest bohaterką tego artykułu.
Dane techniczne:
Cena: 45/70 pln
Rozmiar: 26 x 1,90
TPI: 60
Mieszanka gumy: 70a
Waga katalogowa: 500g(drut) / 460g(kevlar)
Waga realna: ~380g (kevlar, selekcjonowane)
Przeznaczenie: Cross Country
Dbając o wagę roweru niebagatelną rolę odgrywa
masa opon, szukając więc czegoś lekkiego łatwo natrafić na Larsena TT w wersji bez drutu. Sklepowy opis opony mówi, że jest to jedna z ulubionych opon maratończyków, gwarantująca wysoką przyczepność na twardym i średnio głębokim szutrowym podłożu. Korzystając z okazji udało mi się tanio kupić cztery sztuki, z czego 2 od razu powędrowały na swoje miejsce w rowerze. Z zakładaniem nie było żadnych problemów, kevlar łatwo daje się nałożyć na obręcz, trzeba tylko uważać aby wszystko równo się ułożyło podczas pompowania. W porównaniu z poprzednimi oponami (Maxxis Highroller 2,1”) Larsen sprawia wrażenie dosyć wąskiej opony. Na próżno szukać tu krosowej kostki o agresywnym wyglądzie. Bieżnik jest gęsty i dosyć niski, odpowiednio profilowany. Ciekawostką jest to, że opona nie jest dwukierunkowa, dlatego nie trzeba zwracać uwagi na to w jaki sposób ją zakładamy. Ścianki boczne są cienkie, co może skutkować łatwym przebiciem opony lub nawet jej rozcięciem.
Po napompowaniu do ciśnienia około 3 bar, mój wziąłem odchudzony o jakieś 400 gram(!)rower i pojechałem na pierwsze testy w warunkach terenowych. Jednak na początku do pokonania był odcinek suchego asfaltu, dzięki któremu już po kilku metrach wiedziałem, że opona ta pozwala na prawdę duże prędkości. Łatwo skręca i dobrze się prowadzi wydając przy tym bardzo charakterystyczny wysoki dźwięk niespotykany w innych oponach.
Niepokojący jednak wydawał się fakt, że opona za bardzo się zgina podczas najazdów na krawężniki czy też podczas ostrzejszego skrętu. Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem było zbyt niskie ciśnienie, tak więc przy najbliższej okazji uzupełniając braki ciśnienia do wartości około 4 bar. Różnicę dało się wyczuć od razu. Przy odpowiednio wysokim ciśnieniu opona staję się okrągła, co gwarantuje niskie opory toczenia. Stosunkowo wysoki boczny bieżnik sprawia, że dobrze trzyma się drogi na zakrętach.
Pamiętając jednak, że są to opony do XC przyszedł czas na test w nieco trudniejszym terenie. Suchy jak i mokry szuter to chyba ulubione podłoże tych opon. Rower prowadzi się lekko, a na zakrętach nawet przy dużym pochylaniu się na bok opona nie traci przyczepności gwarantując bezpieczną jazdę.
Następnie kolej przyszła na leśne ścieżki, niejednokrotnie zdobione wystającymi korzeniami czy kamieniami. Dodatkowym utrudnieniem była spora wilgotność podłoża. Tutaj opony niestety zawiodły. Kilkusetmetrowa trasa okazała się być zbyt trudna do pokonania. Wilgotna ściółka leśna bardzo łatwo wbija się w opony powodując ich całkowite zaklejenie i niemalże całkowity brak przyczepności. Nie udało mi się zdobyć ani jednego ze stromych podjazdów w Lesie Wolskim bez odpychania się nogami czy zsiadania z roweru. Opona po prostu się ślizgała, bez znaczenia było przełożenie na którym jechałem. Śliskie, mokre korzenie stanowią dla tych opon przeszkodę niemalże nie do pokonania, a skośne, strome koleiny zmuszają do drastycznego zwolnienia w celu uniknięcia wywrotki. Błoto które raz nabije nam się do opon, zostaje tam przez długi czas. Opona trudno czyści się. Obniżone w ten sposób właściwości przyczepne sprawiają, że jazda staje się nieprzyjemna i wymaga ubrudzenia butów. Opony zgarniają tutaj dużego minusa.
W suchym lesie jest już jednak całkiem dobrze, co prawda szerokość nie pozwala na jakieś super szybie zjazdy, ale gdy nic nie wbija się w bieżnik to jazda jest bardzo przyjemna. Jadąc nawet samym krajem opony wzdłuż skośnych trawersów, opona nie powinna zaskoczyć nieoczekiwaną utratą trakcji. Na suchych ubitych ścieżkach, które podczas deszczu stanowią barierę nie do pokonania, można jechać niemal jak po asfalcie gorszej jakości.
Ostatnią próbą jaką przeszły opony była jazda w deszczu, po bardzo mokrym, niejednokrotnie pokrytym piaskiem asfalcie. Tutaj opony mile zaskoczyły, ponieważ w przeciwieństwie do wilgoci w lesie, woda na twardym podłożu nie stanowi już problemu, gdyż jest bardzo szybko odprowadzana (głownie na buty :-) ) powodując, że opona się nie ślizga. Droga hamowania jest krótka, a zablokowanie tylnego koła nie powoduje poślizgu koła na boki. Obecny na drodze piasek nie wpływa jakoś szczególnie na jakość prowadzenia.
Opony przejechały do tej pory jakieś 300 km i nie udało się ich przebić, ani w szczególny sposób zniszczyć. Nie wiem jak sprawują się na śniegu czy na głębokim piasku, ale nie można od nich żądać zbyt wiele, ze względu na możliwość ich szybkiego zabrudzenia podłożem i na niewielką szerokość. Są to opony stanowiące dobrą alternatywę dla tych, którzy dbają o wagę swojego roweru i którzy sporo czasu spędzają na asfalcie czy na innym twardym podłożu, gdzie wdzięcznie toczą się bez zbędnego marnowania sił, pewnie trzymając się drogi również na zakrętach. Zdecydowanie nie nadają się na błoto i na grząskie podłoże. Dadzą jednak wiele satysfakcji tym, którzy preferują XC w lekkich warunkach, głównie na suchym podłożu.
Wady:
-szybkie zapychanie się bieżnika przy mokrym podłożu typu ściółka leśna i błoto
-konieczność pompowania wysokim ciśnieniem
-cienkie, łatwe do uszkodzenia ścianki boczne
Zalety:
-niskie opory toczenia
-niska waga
-wysoka przyczepność na twardym i suchym podłożu
-przystępna cena

Autor: Szymon "Woźny" Wojtyła
Szczerze uważam, że
Szczerze uważam, że pisanie recenzji po 300km jazdy to trochę za mało.
Dlatego też w recenzji nie
Dlatego też w recenzji nie ma nic wspomniane jak opony zachowują się po większej ilości km:) Jazda w zróżnicowanych warunkach została w miarę możliwości opisana, a jeśli zauważę coś ciekawego po pokonaniu kolejnych km to z pewnością dopiszę!
bardzo ładny artykuł ,
bardzo ładny artykuł , buzi misiaczku :*
Dodaj nową odpowiedź