Test kasku Bell Slant
Soulless, 3 Listopad, 2008 - 18:40

Jak wiadomo kask jest bardzo istotny jeśli chodzi o bezpieczeństwo podczas rowerowych wypraw. Zapewnia ochronę przed obrażeniami a także, w przypadku kasków do jazdy szybkiej, poprawia aerodynamikę sylwetki rowerzysty. Na dzień dzisiejszy rynek rowerowy oferuje niezwykle szeroką gamę modeli do wszystkich dyscyplin w szerokiej rozpiętości cenowej więc każdy zapalony miłośnik dwóch kółek znajdzie z pewnością odpowiedni kask dla siebie.
Niezależnie od tego w jakiej dyscyplinie rowerowej startujemy warto się w odpowiedni kask zaopatrzyć, gdyż skutki jego niestosowania mogą być katastrofalne. Dotyczy to przede wszystkim jazdy ekstremalnej jednak amatorzy nie powinni jego znaczenia bagatelizować. Jednym z kasków reprezentujących tę niższą, bardziej dostępną szaremu Kowalskiemu półkę cenową, jest kask firmy Bell, model Slant. Model ten od początku przykuł moją uwagę jego atrakcyjnym designem oraz szeroką gamą odmian kolorystycznych.
Wygląd
Kask prezentuje się bardzo stylowo. Dostępne wersje kolorystyki są bardzo atrakcyjne i świetnie dodają dynamiki skorupie. Ta z kolei najbardziej mnie urzekła w tym egzemplarzu. Większość kasków rowerowych ma bardzo rozciągniętą sylwetkę i dla niektórych może wyglądać jak jakiś kosmiczny hełm lub jak zwyczajny nocnik odwrócony do góry dnem. Tutaj nie ma nic z tych rzeczy. Bell Slant ma zwartą, zadziorną budowę skorupy, która rozszerza się ku tyłowi i strzępi na końcu dodając pazura do zarysu sylwetki rowerzysty. Jednak pomimo tego nie jest krzykliwym przerostem formy nad treścią.

Budowa i technikalia

Już na pierwszy rzut oka widać, ze kask jest solidnie wykonany i odstaje jakością od zwyczajnych plastików sprzedawanych „na wagę” w supermarketach. Nad naszym bezpieczeństwem i wygodą czuwa szereg profesjonalnych systemów i rozwiązań technologicznych. W produkcji skorupy zastosowano technologię Fusion In-Mold Microshell zapewniającą spójność wierzchniego twardego pokrycia z materiałem pochłaniającym wstrząsy przez co kask jest bezpieczniejszy dla użytkownika. Za odpowiednie dopasowanie kasku do głowy rowerzysty
odpowiada ErgoDial Fit System, dzięki któremu po wyregulowaniu pokrętłem możemy tam zmieścić głowę w obwodzie od 54cm do 61 cm. Również zatrzaski Cam-lock Levers pozwalają na szybką i łatwą regulację długości pasków bocznych umożliwiając dopasowanie do różnych kształtów głowy. Daszek kasku Blade Visor jest mocowany na zatrzaski i w każdym momencie możemy go zdemontować aby dopasować kask do naszych potrzeb czy upodobań estetycznych. Producent w standardzie dodaje zaślepki ukrywające otwory mocujące daszek więc problem dziur w skorupie mamy z głowy. Kask jest więc w pełni konfigurowalny i przyjazny dla użytkownika a dostosowanie go do indywidualnych potrzeb zajmuje kilka minut.
Użytkowanie
Pomijając teorię, w praktyce kask sprawdza się doskonale. Dobrze trzyma się głowy, jest dość wygodny. Wkładki są cienkie ale nie zmniejsza to wcale komfortu a sprawia ze kask w minimalnym stopniu odstaje od zarysu głowy. Dodatkowo są one rozmieszczone w bardzo przemyślany sposób we wszystkich newralgicznych punktach styku głowy ze skorupą. Kask jest również dość przewiewny.
O tak, w tym modelu ma co studzić naszą gorącą głowę. Imponująca liczba 21 otworów wentylacyjnych doskonale sprawdza się w trasie dając poczucie wysokiego komfortu termicznego. Ważną rzeczą dla dziewcząt bądź osobników płci męskiej mających długie włosy jest fakt, że w tym kasku bez problemu można zmieścić spięte w kucyk włosy między skorupą a mechanizmem regulacyjnym. Niektóre kaski niestety wymagają rozpuszczenia włosów żeby w ogóle kask dał się założyć. To także może być czynnik skłaniający do wyboru tego modelu jak to miało miejsce w moim przypadku.
Podsumowanie
Bell Slant jest na pewno dobrą propozycją w której naprawdę ciężko się doszukać jakichkolwiek wad. Można się przyczepić do lekko skręcających się pasków uprzęży ale z racji owalnego kształtu twarzy w każdym kasku dzieje się podobnie i nie jest to jakaś zbrodnia konstruktorów. Z wytrzymałością nie wiem jak i mam nadzieję, że szybko się nie dowiem ale wierzę, że jest to solidna konstrukcja. Cena również nie odstrasza. Kask można dostać już za około 180 zł wiec nie nadwyręży to znacząco budżetu a wygląd i funkcjonalność zadowoli najwybredniejszych.

Autor: Robert "Soulless" Janek
Kask faktycznie, super
Kask faktycznie, super sprawa:)Wart każdej zł wydanej na niego:)
Mam ten kask od pół roku.
Mam ten kask od pół roku. Wprawdzie niedługo wcześniej ściąłem włosy, ale potwierdzam, że kucyk zmieściłby się bez problemu. Nie ma też problemu z lekką czapką czy kominiarką pod spodem.
Kask jest w miarę lekki i dobrze trzyma się głowy. Chyba wart jest swojej ceny.
Uwaga! :) Warto zachować paragon. W momencie zniszczenia i zwrotu Bell oferuje rabat w wysokości 50%. Chyba warto :)
Dodaj nową odpowiedź