- mtbikes.pl - http://mtbikes.pl -

Bidon izotermiczny Polisport THERMIKA

Podziel się:

Wszyscy rowerzyści zgodnie mogą powiedzieć  że zimą, wczesną wiosną i późną jesienią warunki pogodowePolisport THERMIKA [4]nie sprzyjają treningom na rowerze. Są jednak osoby, które nie porzucają swoich rowerów wraz z nastaniem mrozów, błota i śniegu. Właśnie z myślą o nich, firmy zajmujące się produkcją akcesoriów rowerowych udostępniają linię produktów przystosowanych na takie warunki. Począwszy od odzieży na chłodne i mroźne dni, a skończywszy na oponach z kolcami. Ale podczas jazdy nie tylko musimy zadbać o dostosowanie roweru i ubioru do panujących warunków pogodowych. Ważną role podczas treningów, jak i wycieczek rowerowych stanowią odpowiednie pokarmy i napoje. Jak nam wszystkim dobrze wiadomo, batonik czy banana można schować pod ubranie i w ten sposób zapewnić mu odpowiednią temperaturę. Ale co z napojem? Począwszy od wody, a skończywszy na napojach izotonicznych, nasz płyn w bidonie, przy temperaturze otoczenia wahającej się  w granicach 0°C, po godzinie jazdy będzie miał temperaturę podobną, do tej jaka panuje na zewnątrz, a więc będzie zbyt zimny aby go pić.

 

Właśnie z tego powodu firmy wypuszczają na rynek różnego rodzaju bidony termiczne (taki rowerowy termos). Dzięki temu rozwiązaniu przez ok. dwie godziny jazdy możemy cieszyć się napojem w miarę przystępnej temperaturze. Producenci zastrzegają że po upływie dokładnie dwóch godzin na mrozie (0°C) woda z temperatury ok. 80°C osiągnie minimalnie 20°C.

 

Kolejna kwestia to upalne lato. Nieraz w czasie jazdy gasimy pragnienie z bidonu pijąc, brzydko określając, ciepłe pomyje. Niestety przy wysokiej temperaturze otoczenia woda lub inny napój szybko podnosi swoją własną temperaturę. A taki ciepły już nie smakuje. Sprawia wrażenie, że nie gasi tak dobrze pragnienia.Polisport THERMIKA [5] Jednak i na to jest wyjście – używany zima bidon termiczny, chroniący napój przed zimnem, w lecie powinien działać odwrotnie. I tak jest – wlany do bidonu zimny płyn przez dużo dłuższy czas trzyma niską temperaturę aniżeli w zwykłym bidonie.

Na rynku można znaleźć rozwiązanie budżetowe, ale dobrej jakości. Bidon termiczny Polisport THERMIKA będzie bohaterem dzisiejszej recenzji. Producent podaje, że utrzymuje on temperaturę do dwóch godzin. Jeden bidon termiczny – 2 kuszące zastosowania. Czy warto było wydawać pieniądze na ten produkt?

Budowa

Budowa bidonu jest bardzo prosta. Przypomina on swoich innych, zwykłych rowerowych braci. Wykonany z tworzywa sztucznego, Polisport THERMIKA [6]przy pojemności 0,5 litra wielkością dorównuje innym większym bidonom. W około 2/3 wysokości zwęża się dla wygody trzymania w dłoni. Sam bidon składa się z obudowy, pojemnika wewnętrznego na napój, pomiędzy którymi jest pianka termoizolacyjna. Pianka nie obejmuje jednak całej powierzchni wkładki, a jedynie około 65%. Na wierzchu zakrętki bidonu jest przeźroczysta klapka uniemożliwiająca dostanie się błota i biały ustnik, który wykonany jest z jakby gumy, bardzo przyjemnej w dotyku na mrozie. Plastikowa klapka, mimo sztywnej struktury, zamontowana jest na wątłym uchwycie. Nie wróży to zbytniej trwałości – jednak mimo tego udowodnione przypadki wieloletniej pracy bez uszkodzeń. Wszystko bardzo ładnie wykonane. Sam bidon dostępny jest w kilku wariantach kolorystycznych: srebrnym, czerwonym, czarnym. Pasuje do większości koszyków na bidon, gdyż średnica jest standardowa. Jest jednak wyższy i większy. Budowa dwuwarstwowa z możliwością wyjęcia wewnętrznego wkładu pozwala zadbać o czystość. Wlew bidonu jest szeroki – 60mm, co ułatwia napełnianie. Masa bidonu – stosownie większa niż typowego, jednak w granicach akceptowalnych – około 150g.

Test praktyczny

Polisport THERMIKA [7]Zima – o tej porze roku bidon został zakupiony. Już następnego dnia po zakupie wybrałem się z bydgoskimi rowerzystami na dłuższy wyjazd w terenie, dystans ok. 60-70km. Bidon przed wyjazdem napełniłem wrzącą wodą. W chwili potrzeby korzystałem z bidonu. Zauważyłem, że temperatura do godziny bardzo wolno maleje. Po upływie tego czasu,  ciecz znacznie szybciej ulega oziębieniu. Po dwóch godzinach jazdy (0°C) woda miała ok. 15°C (zasadniczo to jej resztka).

 

Lato – częste wyjazdy, wycieczki czy treningi dużo przyjemniej smakują z chłodną wodą w ustach. Chłodna woda wspaniale ochładza ciało w trakcie jazdy. Ogólnie ujmując – taki napój lepiej smakuje od ciepłego. Orzeźwia. Dlatego też wybór bidonu izotermicznego na lato będzie trafiony. Po wlaniu zimnego napoju bądź wody (temperatura około 10°C) taka temperatura utrzymuje się przez pewien okres czasu. Do około godziny napój jest bardzo zimny. Im jest go mniej, a czas wyjazdu dłuższy tym temperatura rośnie. Po około 2 godzinach jest wciąż chłodny i orzeźwiający. Do 3 godzin bidon pozwala utrzymać niższą temperaturę napoju. Mniej więcej w takim czasie temperatura wzrasta na tyle, że napój nie różni się bardzo od tego trzymanego w zwykłym bidonie.Polisport THERMIKA [8]

 

Klapka zabezpieczająca ustnik jest bardzo przydatna. Pomimo dużej ilości błota na trasie jesienną zimowa i wiosenną porą, nie przepuściła ani grama do  ustnika. Chroni równie dobrze przed kurzem wzniecanym przez opony sunące w terenie. Mimo jej wątłego mocowania dzielnie wytrzymuje używanie i obsługę jedną ręką w trakcie jazdy.

 

Ogólnie ujmując pojemność bidonu (0,5l) mimo sporych rozmiarów jest niewystarczająca. Na dłuższy wyjazd w chłodne dni potrzebne wydaje się więcej płynu. Nie mówiąc o lecie, gdy wysoka temperatura, oraz wzmożone pocenie się wzmagają pragnienie. Mimo nalewania płynu do pełna jest on odpowiednio szczelny – nie wycieka nic.

 

Podsumowanie

Polisport THERMIKA to koszt około 20-25zł. Czy wart jest takich pieniędzy – wydaje mi się że tak. Niestety nie jest to bidon działający jak prawdziwy termos. Znajdujący się w nim płyn nie utrzymuje stałej temperatury przez długi okres czasu. Z biegiem chwili napój chłodzi się bądź ogrzewa w zależności od pory roku. Jednak przez około 2-3 godziny jazdy jest odpowiedni do spożycia. Dobre wrażenie psuje niska pojemność mimo sporych rozmiarów oraz pianka termoizolacyjna użyta na niecałej długości styku wewnętrznego i zewnętrznego pojemnika. Na rynku znajduje się kilku godnych rywali, choćby Elite Thermal, Crymal Jasa, Iceberg, bądź Nanogelite. Wszelkie konstrukcje metalowe na pewno są sprawniejsze izolacyjnie od podanych tutaj wykonanych z tworzyw bidonów. Jednak w kategorii cena Polisport THERMIKA wiedzie prym.

Plusy:

-niska cena
-ładne i dokładne wykonanie
-proporcjonalnie długi czas utrzymania ciepła
-praktyczna klapka
-łatwy w utrzymaniu czystości

Minusy:

-materiał podatny na zarysowania
-niska pojemność

 

Autor: Marcin „mrociu” Mrotek oraz Przemu.

2 Comments (Open | Close)

2 Comments To "Bidon izotermiczny Polisport THERMIKA"

#1 Comment By Baniok On 9 kwietnia 2009 @ 00:22

Witam,

kupiłem ten bidon za 15 zł w promocji w Lidlu

Plusy:

– trzyma temperaturę napoju 2 godziny,
– po wyciągnięciu plastikowego wkładu i pianki ocieplającej z 0,5 l robi nam sie prawie 1 l

Minusy:

– Cieknie przy zakrętce (może tylko ja tak mam 🙁

#2 Comment By ADam On 30 października 2009 @ 20:16

U mnie tez Cieknie u kumpla też nawet jak mocno skręcę.