mtbikes.pl - rower, rowery, wortal rowerowy
Enduro Trophy

Manetki Sram MRX – test

Podziel się:

Dane techniczne:
– dostępne przełożenia: 5, 6, 7, 8 tył, przód 3
– kompatybilne z przerzutkami tylnymi Shimano 2:1
– waga: ok. 150g / komplet
– cena ok. 40zł

Manetki Sram MRX

Manetki Sram MRX

Manetki wbrew pozorom są ważną częścią w każdym rowerze, w końcu czym byłby rower górski bez nich. Od początku swojego istnienia przechodziły one wiele modyfikacji. Na początku były zwykłe dźwignie, „płynne” bez zindeksowanych przełożeń. Z czasem ten typ został zmodyfikowany dla obsługi konkretnej liczby biegów, dźwignia przeskakiwała, co dawało zdecydowanie większą wygodę podczas jazdy i czyniło zmianę biegu szybszą. Niestety ergonomia takiego rozwiązania nie była najlepsza, zwłaszcza w rowerach górskich, gdzie zmiany biegów dokonuje się bardzo często. Odpowiedzią na to były manetki cynglowe, posiadające skomplikowane mechanizmy zapadek oraz dwie dźwignie. Dzięki zapadkom dźwignie nie wychylają się w zależności od wybranego biegu, tak jak to miało miejsce wcześniej. Jedna dźwignia odpowiada za ruch linki a co za tym idzie przerzutki tylko w jednym kierunku. Ergonomia stoi na dużo wyższym poziomie, niezawodność i trwałość takich manetek również jest ich bardzo mocnym atutem. Od wielu lat jest to najczęściej spotykany typ manetek, przez wszystkie lata był on rozwijany i modernizowany, dzisiejsze manetki cynglowe to bardzo dobrze funkcjonujące i przemyślane urządzenia.

Od pewnego czasu zauważyłem wzrost zainteresowania częściami firmy Sram, wśród tych którzy zasmakowali już wszystkiego co tylko mogło im dać Shimano.
Jednym z produktów, dzięki którym zasłynęła ta firma są manetki. Nie są to jednak manetki cynglowe – choć takie też posiada w swojej ofercie – a obrotowe, które kształtem i sposobem obsługi przypominają manetkę gazu w motocyklach. Zasada działania jest niemal identyczna jak w przypadku starych manetek z dźwigniami, tutaj wychylenie dźwigni również zależy od wybranego biegu, są one mało skomplikowane w swojej budowie.
Firma Sram posiada obecnie monopol na manetki obrotowe Gripshift, każda grupa osprzętu do rowerów górskich posiada ten typ manetek. Jej konkurent Shimano ma w swojej ofercie tylko jeden model – Revoshift, który jest produktem przede wszystkim budżetowym i w dodatku mało popularnym.
Kilka lat temu będąc zmuszonym do wymiany starych manetek na nowe znalazłem gripshifty MRX w dobrej cenie. Oczywiście dodatkowym atutem była możliwość pracy w systemie 2:1 kompatybilnym z Shimano. O dziwo są one produkowane w niezmienionej formie do dziś, przez kilka lat zostały jedynie przemalowane.

Teraz parę słów o budowie manetek. Całość jest wykonana dość estetycznie, jakość wykończenia nie powinna budzić zastrzeżeń. Materiał jaki został użyty to w 90% tworzywo sztuczne. Jest to znany od dawna Grillon, który Sram stosuje we wszystkich swoich produktach. Cechuje go dość dobra wytrzymałość, jest on twardy i całkiem trwały jak na tworzywo zwane potocznie plastikiem.
W tych manetkach znajdziemy tylko 4 części zrobione z innego materiału: Obejma na kierownice, śrubka, zapadka sprężynująca (wykonane oczywiście z metalu), oraz gumowa nakładka na część obrotową. Niezaprzeczalną zaletą tego rozwiązania jest dużo niższa waga w porównaniu do manetek cynglowych, w których proporcje części metalowych i sztucznych są niemalże odwrotne.

A jak spisują się podczas jazdy? Manetki te przez dłuższy czas współpracowały z przerzutką Shimano SIS model RD-TY22, a także przez pewien czas z Shimano Tourney RD-TX50. Pod tym względem nie było żadnych rewelacji, mimo to praca była poprawna.
Charakterystyczną cechą manetek obrotowych jest duża szybkość działania, zrzucanie biegu na niższy następuje momentalnie. Zaobserwowałem to zwłaszcza po zmianie przerzutki na nową.
W większości manetek cynglowych zrzucenie biegu następuje z pewnym opóźnieniem, po wciśnięciu i puszczeniu dźwigni. Oczywiście nowe modele Shimano z grup takich jak XT i XTR zrzucają bieg od razu w momencie wciśnięcia tej dźwigni, jednak ich cena w porównaniu do najtańszych manetek Srama, którymi są MRX’y jest z kosmosu.
Kolejna różnica na korzyść manetek Gripshift to możliwość zmiany o kilka biegów na raz. Jeden ruch ręki pozwala zrzucić łańcuch z największej zębatki na najniższą. Redukcja o kilka biegów też jest banalnie prosta i szybka.

Cóż, można odnieść wrażenie, że są one bez wad. Niestety, mało rzeczy na tym świecie jest idealnych.
Po pewnym czasie użytkowania, może się zdarzyć że zmienimy bieg niechcący, dotyczy to zwłaszcza tych, którzy jeżdżą intensywnie w trudnym terenie. Taka sytuacja często ma miejsce na przykład przy wjechaniu w dziurę, dłoń może się przemieścić, a wraz z nią obróci się dźwignia. Dla doświadczonych bikerów nie stanowi to jednak problemu. Inny problem który można spotkać podczas używania MRX’ów to ślizganie się ręki. Zdarza się to chyba tylko w przypadku jazdy bez rękawiczek, gdy ręce są spocone lub gdy pada deszcz. W rękawiczkach ten problem nie występuje.
Ostatni dość poważny problem, którego skutkiem było zniszczenie manetek to trwałość grillonu.
Choćby niewiem jak trwały on był, nadal pozostanie tworzywem sztucznym, które jest podatne na tzw. zmęczenie materiału.
Niestety po około 3 latach dość intensywnego użytkowania owo zjawisko spowodowało pękanie. Pierwsza część która pękła był korpus zbudowany z grillonu, na pewien czas udało się go skutecznie skleić mocnym dwuskładnikowym klejem epoksydowym. Niestety pęknięcie powtórzyło się po raz drugi. Praktycznie jednocześnie nastąpiła druga usterka – złamanie metalowej zapadki. W zasadzie zmieniło to obydwie manetki w nie nadającą się do niczego mieszaninę plastiku z domieszką metalu.

Muszę przyznać, że zmieniło to na długo mój stosunek do manetek obrotowych oraz samego grillonu.
Dziś korzystając z drugiego już, po tamtych manetkach, kompletu manetek Shimano Rapidfire zaczynam tęsknić za Gripshiftami. Niewykluczone, że wkrótce na naszej stronie zagości kolejny artykuł o manetkach obrotowych Srama, tym razem wyższej grupy, działających w systemie ESP 1:1.

A oto krótkie podsumowanie:

Plusy:
+ przystępna cena
+ niska waga
+ niezła jakość wykonania
+ duża szybkość zmiany biegów

Minusy:
– niska wytrzymałość zastosowanych materiałów
– możliwość mimowolnej zmiany biegu
– gołe ręce mogą się ślizgać.

Może zainteresować Cię jeszcze:

  • Manetki Sram X.9 Gripshift – test użytkowyManetki Sram X.9 Gripshift – test użytkowy Dane techniczne: - Cena: ok. 180zł - waga: 195g / para z linkami - ilość biegów: 8 lub 9 tył - kompatybilne tylko z przerzutkami Sram Esp 1:1 - ilość biegów przód: 3 (Microindex), […]
  • Sram X-7 – test grupowySram X-7 – test grupowy Sram X-7 Powoli kończy się zimniejszy okres w niekończącym się przecież sezonie rowerowym, słońce coraz wyżej widnieje nad horyzontem,... Jednym słowem zima się kończy. Dla mojej grupy […]
  • Sram X.5 – test przerzutki tylnejSram X.5 – test przerzutki tylnej Dane techniczne: Waga: ok. 300g Działa z 8/9 przełożeniami Kompatybilna tylko z manetkami Sram ESP 1:1 Prowadzenie linki Di.R.T: Górne ramię wykonane z aluminium Dolne ramię wykonane […]
  • Spinka SRAM PowerLink SA-6011Spinka SRAM PowerLink SA-6011 Ogólne informacje nie mówią nam wiele jak bardzo przydatnym sprzętem jest taka spinka. Jednak dopiero zgłębiając szczegóły odkryjemy jakie to "cudo". Waży bardzo niewiele, około 2 gramów. […]
  • Manetki z grupy LX SL-M570 RapidFire – znane i popularne – test użytkowyManetki z grupy LX SL-M570 RapidFire – znane i popularne – test użytkowy Z pudełka A raczej z woreczka polskiego dystrybutora... Znajdziemy w nim manetkę prawą i lewą wraz z linkami ze stali nierdzewnej. Wszytko ładnie spasowane i wyglądające solidnie. Nic […]
Tagi wpisu: , ,

Kategoria: Napęd, Testy sprzętu
   mtbikes.pl na facebook.com    mtbikes.pl na youtube.com    mtbikes.pl na picasaweb.google.com    RSS mtbikes.pl

Mactronic Laser - test tylnej lampki rowerowej

Jakiś czas temu w redakcji zawitał kurier przywożąc kolejna przesyłkę ...

Decathlon Arroyo Pack ORAO SG800 (Xudd 800) - test...

Ochrona oczu to niezbędne wyposażenie każdego rowerzysty. Nie ważne czy ...

Mactronic Shout BPM-200L - test niepozornej lampki...

Kilka tygodni temu w nasze redakcyjne ręce trafiła latarka Mactronic ...

Gravity Dropper Turbo – test sztycy regulowanej

Regulowane wsporniki siodła w ostatnim czasie szturmem zdobywają rynek części ...

Thule EasyFold 931 - test składanego bagażnika row...

Każdy zapalony rowerzysta prędzej, czy później będzie chciał przewieźć swój ...

Pokaż wszystkie

Wymiana łożysk suportu Hollowtech II

Wymiana łożysk suportu Hollowtech II na przykładzi...

Zewnętrzne łożyska suportu z czasem tracą swoje pierwotne właściwości i ...

Gravity Dropper - serwis

Gravity Dropper – serwis sztycy regulowanej

W niniejszym poradniku postaramy się przybliżyć jak wygląda serwis regulowanej ...

Montaż hamulców tarczowych

W dzisiejszych czasach w rowerach MTB coraz częściej spotykamy hamulce ...

Serwis amortyzatora Manitou Skareb Comp Air 2005 r...

Manitou Skareb to typowy przedstawiciel lekkich widelców amortyzowanych, których przeznaczeniem ...

Serwis piasty z łożyskami kulkowymi i bębenka na p...

Piasta tylna to część roweru którą charakteryzuje względnie dość duża ...

Pokaż wszystkie

Widok z zamku Bucholly

Scotland Castle Tour 2009 - relacja z wyprawy

Szkocja- to słowo działało na mnie jak magnez przez długie ...

Pasmo Brzanki i Pogórze Ciężkowickie na rowerze

TRASA: Biecz -> Skołyszyn - > Liwocz (562m n.p.m.) -> Brzanka ...

Wysowa Zdrój i okoliczne opuszczone wsie na rowerz...

TRASA: Wysowa Zdrój -> Huta Wysowska -> Czertyżne -> Banica -> ...

Trasa Szlakiem Drewnianych Cerkwi w Beskidzie Nisk...

TRASA: Gorlice -> Bielanka -> Leszczyny -> Nowica -> Przysłup -> ...

Śladami kolebki przemysłu naftowego-Szlak Greenway...

TRASA: Gorlice -> Siary -> Sękowa -> Męcina Mała -> Męcina ...

Pokaż wszystkie