Pasmo Brzanki i Pogórze Ciężkowickie na rowerze
przemu, 30 Wrzesień, 2008 - 22:20
TRASA: Biecz -> Skołyszyn - > Liwocz (562m n.p.m.) -> Brzanka -> Olszyny -> Szerzyny -> Biecz
DŁUGOŚĆ: 80 km
TRUDNOŚĆ: 3/5
OPIS TRASY:
Startujemy w Bieczu. Miasto do połowy XVI w. było jednym z największych w Polsce. Przeżyło rozkwit w XIV i XV wieku dzięki posiadaniu statusu miasta królewskiego, zaś od XVII w. zaczęło podupadać. Współcześnie jest niewielkim, atrakcyjnym turystycznie miasteczkiem, znanym głównie z licznych zabytków No to GO!
Jedziemy główną drogą nr 28 w kierunku Jasła. W Skołyszynie odbijamy w lewo, śmigamy koło kościoła. Po kilku kilometrach nawierzchnia drogi pogarsza się aż do całkowitego braku asfaltu. Kilkaset metrów za cmentarzem wojennym nr 28 skręcamy w lewo i następnie znowu w lewo. Przed nami ukazuje się ładny widok na Liwocz z charakterystycznym krzyżem na szczycie. Dojeżdżamy do Jabłonicy. Po zjechaniu górki, tuż przed przystankiem autobusowym odbijamy w prawo. Od teraz naszym drogowskazem jest zielony szlak pieszy, który doprowadzi nas na Liwocz (562 m n.p.m.). Miejscami jest dosyć trudno, koleiny i strome podjazdy zmuszają do zejścia z roweru.
Docieramy na szczyt. Niestety nie znajdziemy tam przytulnego schroniska. Jest za to plac budowy! :/ Postanowiono wybudować tam kościółek… oraz sporych rozmiarów krzyż z platformą widokową. Z owej platformy podczas dobrej pogody i przejrzystego powietrza możemy zobaczyć nawet Tatry. Ja nie miałem tyle szczęścia.
Trochę zdegustowani opuszczamy Liwocz i przed nami esencja dzisiejszej wyprawy – Pasmo Brzanki. Celem jest żurek z jajkiem oraz pierogi ruskie na bacówka na Brzance ;) W trakcie 25 kilometrowej trasy żółtym szlakiem spotkamy wszystko to co lubią bikerzy mtb. Techniczne zjazdy, zabójcze podjazdy, beskidzkie panoramy i piękno przyrody. Należy tylko zwracać baczną uwagę na oznakowanie szlaku. Chwila nieuwagi może się zakończyć zboczeniem z trasy.
Obok schroniska na Brzance stoi nowo wybudowana platforma widokowa. Warto się wdrapać na najwyższą kondygnacje. Opuszczamy Brzankę szlakiem rowerowym w kierunku Jodłówki. Kilkukilometrowy zjazd dodaje nam skrzydeł. Po dojechaniu do „główniejszej” drogi skręcamy w lewo i pedałujemy przez Olszyny, Ołpiny, Szerzyny i Święcany. W Siepietnicy w prawo, kilka kilometrów i jesteśmy w Bieczu. Pętla zamknięta a na liczniku 80 km.
Autor: Wiktor Bubniak
Dodaj nową odpowiedź