Specialized oficjalnie potwierdził wprowadzenie do sprzedaży nowego modelu sztycy o nazwie Command Post. Co jest w niej takiego niezwykłego? Command Post to sztyca z regulacją wysokości, dokonywanej manetką umieszczoną na kierownicy. Zakres regulacji to 100mm, a do wyboru są trzy pozycje, dzięki którym można idealnie dostosować swoją pozycję do warunków jazdy.
Każda z nich ma swoją nazwę:
Power – sztyca jest w pełni wyciągnięta, na tej pozycji można spokojnie podjeżdżać pod górkę.
Cruiser – sztyca obniża się o 35 mm. Jak sugeruje nazwa nada się do spokojniejszej jazdy, niekoniecznie pod górę.
Descender – tutaj następuje obniżenie o 100mm w stosunku do pozycji Power, w tym przypadku można śmiało skakać i zjeżdżać, bez obaw, że złe lądowanie zaboli.
Należałoby zadać sobie pytanie jak to działa?
Z zewnątrz wygląda jak każda inna sztyca amortyzowana działająca na zasadzie teleskopu, środek jednak nieco się od nich różni.
Po pierwsze opiera się ona na sprężynie powietrznej, a nie jak większość na sprężynie stalowej. Powietrze pompuje się do specjalnej komory, posiadającej wentyl, którym steruje się manetką montowaną na kierownicy. Ciśnienie jakie panuje w komorze to 25 psi. Jest to fabryczne ciśnienie, ponieważ producent dopuszcza zakres od 20 do 30 psi. Zmiana ciśnienia wpływa na szybkość zmian pozycji sztycy.
Command Post jest obecnie sprzedawany jako wyposarzenie w rowerach Enduro Pro i S-Works. Można ją także kupić osobno. Cena to 300 USD w USA oraz 350 euro w Niemczech. Niestety w Polsce w najbliższym czasie nie będzie można jej kupić w sklepie, więc pozostaje ją tyko sprowadzić na własną rękę z zachodu. Oprócz wysokiej ceny kolejną wadą jest tylko jeden rozmiar – 30,9 mm, dlatego posiadacze ram z węższymi sztycami mogą o niej zapomnieć.
O dziwo do sztycy dostajemy dwie manetki, jedną prawą i jedna lewą, tak aby każdy zamontował ją tak jak lubi. Command Post waży 520 g.



